W dwudziestu ośmiu europejskich miastach czynsz zjada coraz większą część dochodów. W Zurychu po opłaceniu czynszu zostaje dziewięć tysięcy sto czterdzieści euro.

W Lizbonie zostaje dwieście pięćdziesiąt trzy euro, najmniej spośród wszystkich miast.

Lizbona i Stambuł pokazują, że wysokie kwoty czynszu pochłaniają większość pensji. Raport instytutu badawczego nie uwzględnia wydatków na żywność, rachunki ani transport.

W jedenastu miastach czynsz przekracza dochód netto, między innymi w Dublinie. Młodsze pokolenia w Europie wyraźnie częściej mają trudności z zakupem mieszkania.